Oparzenia słoneczne Dodano 21 lipiec 2012 o godzinie 14:58

Wakacyjny czas wręcz zmusza do skorzystania z uroków słońca i plaży, a większość z nas nawet nie próbuje się oprzeć tej pokusie.
Decydując się na wakacje nad wodą, koniecznie chcemy po powrocie pochwalić się piękną, brązową skórą. Opaleniznę często uznaję się za objaw zdrowia, jednak ciemniejąca skóra jest reakcją obroną organizmu na nadmierne i szkodliwe działanie promieni słonecznych.
Wytwarzana jest wówczas melanina, barwnik chroniący warstwy skóry przed uszkodzeniem. Nie zawsze jednak skóra przyjmuję piękną brązową barwę. U osób o jasnej karnacji pierwszą reakcją na nadmiar słońca są zaczerwienienia, a nierzadko bąble i poparzenia.
Oparzenie słoneczne to uszkodzenie skóry wywołane nadmierną ekspozycją na promieniowanie UV.  Wystarczy chwila nieuwagi lub niewłaściwe przygotowanie, aby nabawić się tej nieprzyjemnej dolegliwości, która może zepsuć nawet najwspanialsze wakacje.
Oparzenia słoneczne dzielą się na trzy grupy:
I stopnia - dotyczą naskórka i objawiają  się zaczerwienieniem i złuszczaniem skóry po kilku dniach,
II stopnia - obejmują również skórę właściwą i charakteryzują się występowaniem pęcherzy, bólem, swędzeniem i pieczeniem,
III stopnia - dotyczą całej skóry (łącznie z nerwami i naczyniami krwionośnymi), występują w postaci ran, a często również zwęgleń.
Chcąc uniknąć tych nieprzyjemnych konsekwencji, należy zabezpieczyć się dobierając odpowiedni balsam dostosowany do skóry oraz intensywności promieniowania słonecznego.
Warto również zrezygnować z opalania w najgorętszych godzinach dnia, między 11 a 15.
Jeśli jednak jest już za późno na działania profilaktyczne, na oparzenia słoneczne  można zastosować wiele specyfików dostępnych w aptekach, łagodzących ból i pieczenie.
Nie mając dostępu do środków farmaceutycznych można ratować się domowymi sposobami, na początku zimnym prysznicem, zaś później można zastosować kompresy z mokrego, zimnego ręcznika, okłady z jogurtu, kefiru czy zsiadłego mleka. 
Natomiast jeśli poparzenie sięga trzeciego stopnia - należy niezwłocznie udać się do lekarza.
Poparzenia słoneczne to nie błahostka. Mogą one przeobrazić się w poważne konsekwencje groźnie dla zdrowia, a nawet życia (np. spowodować niebezpiecznego dla życia czerniaka skóry).